Kanał na Youtube Fanpage na Facebook


06-29-2016

Smaki

OSTROżnie, to chili!

Niepozorny mały czerwony (żółty lub zielony) strączek, kryje w sobie zaskakującą moc. Nie wszyscy lubimy ostre potrawy, ale nawet subtelne dodanie szczypty chili wzbogaca smak, działa pobudzająco na trawienie, a nawet może poprawić nam humor! 
Zanim zaczniemy stosować chili w naszej kuchni niezbędne będzie szkolenie z obchodzenia się z tym ostrym kulinarnym dodatkiem.

Różnorodność

Istnieje aż 200 odmian papryczek chili. Każda różni się kształtem, wielkością, barwą i ostrością. Odmiany o dużych i kulistych strąkach są łagodniejsze, te o strąkach małych i podłużnych z niewielką ilością miąższu najbardziej palą podniebienie i zabierają dech. Chili stosuje się zarówno świeże jak i suszone, w płatkach, sproszkowane lub w formie sosu. Możemy spotkać chili z Hiszpanii, Meksyku, Chin, Turcji lub USA. Najostrzejsza odmiana rośnie podobno w Indiach i nazywa się „wężowa papryka” (naga jolokia).

Skąd ta ostrość?

W papryce chili o ostrości decyduje kapsaicyna – organiczny związek chemiczny, alkaloid, który działa na receptory bólu oraz błonę śluzową, powodując uczucie pieczenia i ostrości. Kapsaicyna jest stosowana jako lek przeciwbólowy i rozgrzewający – głównie w balsamach i maściach zmniejszających ból stawów i mięśni. Brytyjscy naukowcy wykazali niedawno, że kapsaicyna pobudza komórki nowotworowe do samozniszczenia. Substancja ta działa też bezpośrednio na układ nerwowy, w niewielkich ilościach pobudza wytwarzanie endorfin, stąd dobre samopoczucie po wizycie w indyjskiej lub tajlandzkiej restauracji. Spożywanie chili przyspiesza także metabolizm, dzięki czemu organizm szybciej spala kalorie i nie magazynuje ich w postaci tłuszczu. Należy jednak zachować umiar ponieważ nadmiar ostrego może uszkadzać wątrobę, a sama kapsaicyna w nadmiarze jest dusząca i trująca. 


Jak się obchodzić z chili


Kiedy chcemy użyć świeże chili powinniśmy zachować ostrożność. Najwięcej piekących substancji znajduje się w błonie, na której trzymają się nasiona, należy więc usunąć je wraz z jasną otoczką. Jeśli mamy szczególnie wrażliwą skórę, najlepiej włożyć gumowe rękawiczki lub natychmiast po krojeniu chili bardzo starannie wyszczotkować ręce – nawet odrobina miąższu lub soku pod paznokciem może podrażnić nam skórę twarzy, oczy czy nos jeśli nieopatrznie dotkniemy je podczas krojenia chili, a nawet znacznie później. Jeśli siekamy większą ilość papryczek, uczucie pieczenia na rękach może utrzymywać się nawet kilka dni.
Zapraszając gości na pikantny lunch zapewnijmy odpowiednie napoje, najlepiej na bazie jogurtu lub tłustego mleka. Kiedy zjemy bardzo ostre chili może nam zabraknąć tchu. Najlepiej popić je wówczas czymś tłustym - jogurtem, śmietaną czy wręcz łyżką oleju. Picie wody nie zadziała, a nawet może pogorszyć sprawę ponieważ kapsaicyna to substancja rozpuszczalna w tłuszczach, a nie w wodzie. Pomocne może być także wypicie odrobiny alkoholu.


Do czego stosować chili


Świeże chili świetnie komponuje się z warzywami i wszelkimi owocami morza. Z dodatkiem oliwy, sokiem z cytryny i czosnkiem daje niewiarygodny smak. W postaci sosu np. ognistej salsy jest idealne do słonych przekąsek: podpłomyków albo kukurydzianych chipsów. W towarzystwie świeżego imbiru i soku z limonki tworzy wspaniały azjatycki dodatek do ryb albo warzywnego czy mięsnego curry.


Odrobina chili niesamowicie wzbogaca też smak wszelkich dań i deserów z czekoladą. Jeśli chcemy pobudzić nieco atmosferę spotkania, konferencji czy długiego wykładu poczęstujmy gości czekoladą z chili.






Lunch Service, ul. 11 Listopada 28b, 05-816 Michałowice / Warszawa, NIP: 822-10-06-608, tel. 22 578 08 80, E-mail: catering@lunchservice.com.pl

© Lunch Service 2016

Design & Software